|
|
Blog > Komentarze do wpisu
Kochani napiszcie mi czy jestem w ciąży?
Czasem mechanicznie szukam w internecie informacji, których w sieci nie sposób odnaleźć. Dziś internet nie udzielił mi odpowiedzi na pytanie, czy jestem w ciąży. Dowiedziałam się natomiast, jaki poziom uświadomienia seksualnego reprezentuje polska młodzież. Wypowiedzi niektórych uczestników forum pod artykułem "Zapłodnienie i wczesny rozwój człowieka" były i śmieszne, i straszne. Przesłałabym je naszym nowym ministrom aby dowiedzieli się, jak realizowany jest zapis "kompromisowej" ustawy o planowaniu rodziny, ochronie płodu ludzkiego i warunkach dopuszczalności przerywania ciąży. Artykuł czwarty ustawy stanowi: "Do programów nauczania szkolnego wprowadza się wiedzę o życiu seksualnym człowieka, o zasadach świadomego i odpowiedzialnego rodzicielstwa, o wartości rodziny, życia w fazie prenatalnej oraz metodach i środkach świadomej prokreacji." Na internetowych forach pojawiają się osoby, które mają dostęp do komputera, internetu - wydaje mi się, że nie są to więc ludzie z najbiedniejszych i najbardziej zmarginalizowanych grup społecznych. Ale ich wypowiedzi wskazują na fundamentalne braki w wiedzy o ludzkiej seksualności i ciąży! Za moich szkolnych czasów - w połowie lat 90tych - mieliśmy wizyty psychologów w szkołach. Opowiadali nam o orgazmach i prezerwatywach, wyciągali z kieszeni spirale i "puszczali" po klasie, aby każdy mógł sobie obejrzeć. W mojej klasie nie było żadnej wpadki. Jak to wygląda teraz? W podręczniku do biologii moich nastoletnich kuzynek nie znalazłam słowa o prezerwatywach ani tabletkach antykoncepcyjnych. Na wizyty psychologów nie ma co liczyć. Co najwyżej ksiądz wtrąci swoje trzy grosze. Rozpisałam się, a przecież miałam Wam przede wszystkim przytoczyć parę wypowiedzi. Voila! Pisownia w oryginale. mam pytanie czy podczas pieszczot mozna zajsc w ciaze? czy gdy kochalem sie w czasie okresu z moja dziewczyna istnieje mozliwosc ze ja zaplodnilem ? to byl 2 dzien okresu [moja uwaga: jeśli masz okres, to prawdopodobnie też jesteś dziewczyną] wiec tak jestem dziwica ale z moim chłopakiem ostatni uprawiamy peetink czy to mozliwe abym było w ciąży on nie miał wytrysku tylko pojawiła sie wydzielina i podajrzewam ze wtedy miałam dni owulacyjne prosze o odpowiedz szybka dziękuje odp:Jeśli twój chłopak nie miał wytrysku podczas stosunku to może byc bezpłodnym :( to morzliwe Profesor od biologi ostatnio powiedział, iż każdy mężczyzna na początku był kobietą,to znaczy, że plemniki są płci żeńskiej? Nie zrozumiałam dokładnie o co chodziło i byłabym wdzięczna gdyby ktoś mi to szeżej wytłumaczył. z góry dziękuję piescilem sie z dziewczyna i po pewnym czasie mialem wytrysk. ja bylem w bieliznie a ona nie. mialo to miejsce powyzej pochwy, ona twierdzi ze raczej nic mokrego nie czula ponadto to byly jej nieplodne dni.. czy moglo dojsc do zaplodnienia??? odp Prosze!!!!! odp: taki sam przypadek spotkał mnie zaszłam przez bielizne wiem ze to bez sensu ale tak jest jestem w 6ym miesiacu ciazy klaudia 24lat wtorek, 15 stycznia 2008, siostra.sister
Komentarze
2008/01/17 09:20:50
Gorzej, że nawet osoby szkolone do prowadzenia edukacji seksualnej dla młodzieży mają elementarne braki.
Tutaj rozmowa z instruktorką z organizacji Ponton: www.ponton.org.pl/forum/viewthread.php?forum_id=21&thread_id=42 Ta kobieta nie wie, na czym polega zapłodnienie. Na koniec rozbrajająco przyznaje, że nie ma przygotowania medycznego... 8-O 2008/01/20 13:15:00
Rzeczywiście instruktorka z Pontona dała popalić. Nie tylko w wywodach na temat zapłodnienia/zaplemnienia, również w innych autorytatywnych stwierdzeniach. Może też się już nie załapała na wychowanie seksualne w szkole...
2008/01/20 18:55:46
> Może też się już nie załapała na
> wychowanie seksualne w szkole... ...Czyli: instruował ślepy kulawego. :-> 2008/01/21 23:21:25
"Gorzej, że nawet osoby szkolone do prowadzenia edukacji seksualnej dla młodzieży mają elementarne braki. "
Sęk w tym, że to nie są "osoby szkolone". To młode wolontariuszki z nieformalnej grupy. Nie są idealne, ale i tak dobrze, że są, skoro szkoły nic nie robią. 2008/01/22 11:03:04
> Sęk w tym, że to nie są "osoby
> szkolone". To młode wolontariuszki z > nieformalnej grupy. Jak najbardziej formalnej i były szkolone. > Nie są idealne, ale i tak dobrze, że są, > skoro szkoły nic nie robią. Tak to zawsze można powiedzieć. Np można powiedzieć na tej samej zasadzie: "dobrze, że przynajmniej panie z poradni parafialnej uświadamiają dzieci na religii, skoro szkoła nic nie robi". IMHO dezinformacja jest gorsza od braku informacji. 2008/01/22 15:15:14
Jak to formalnej? Ponton to grupa nieformalna złożona z młodych dziewczyn.
2008/01/22 21:43:48
No dobra, piszą o sobie - nieformalna. Działają przy innej, formalnej grupie - Federacji na rzecz Kobiet i Planowania Rodziny.
I chyba faktycznie owe edukatorki nie były szkolone??? Nie znalazłam informacji o tym. Tym bardziej dziwię się, że taka inicjatywa spotkała się z tak dużym zaufaniem społecznym. Przecież panie z poradni parafialnej też nie są szkolone. I co? (A może są??) Więc grupa młodych amatorek, hobbystycznie i ewidentnie "po swojemu" zajmujących się edukacją seksualną ma być dobrodziejstwem - podczas gdy spotkania na lekcji religii z paniusiami usiłującymi, również "po swojemu", prowadzić edukacje seksualną uważane są za szkodliwe? A niby skąd wiadomo, co jest bardziej szkodliwe? Tu amatorszczyzna i tu amatorszczyzna. Tu dezinformacja i tu dezinformacja. Ja tam różnicy nie widzę. 2008/01/29 13:24:15
A ja widzę. Bo jedni straszą, oceniają, zabraniają, a drudzy szanują, nie oceniają i odnoszą się do tego, co faktycznie robią młodzi ludzie (a nie do tego, co wg kościoła powinni robić idealni cnotliwi młodzi ludzie).
2008/01/30 22:01:24
Nie no, jedni wmawiają nieprawdę i straszą, a drudzy wmawiają nieprawdę ale z szacunkiem. Co lepsze? 8-\
|
:0
ps. raczej trzeba by płakać niż się śmiać, niestety...
renifer